Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb.
Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.    Dowiedz się więcej    Zamknij ten pasek

Artykuły


Święta, Święta ... - czyli jak je przeżyć


Już za chwilę 24 grudnia, tak długo wyczekiwany. Za kilka dni wyglądana pierwsza gwiazdka na niebie, wigilijny stół, uroczysta kolacja, śnieżnobiały opłatek, pachnąca świeżością choinka, rodzinna atmosfera, uśmiechnięci goście, radujące się dzieci z niecierpliwością oczekujące na prezenty. Za dosłownie moment chwila spokoju, wytchnienia, rodzinnego ciepła, element zadumy i zatrzymania, czas na wspólne kolędowanie, na odczuwanie radości i bliskości…. Czas, na który czekaliśmy cały rok… Czy oby na pewno?  Czy na pewno tak właśnie wyglądają Święta? Czy rzeczywiście z niecierpliwością są wyczekiwane? Czy atmosfera świąteczna i wieczór wigilijny to czas radości i spokoju? Wreszcie tego sobie nawzajem życzymy wysyłając kartki świąteczne. A jak jest naprawdę?...

 

Święta Bożego Narodzenia (Narodzenie Pańskie) to w tradycji chrześcijańskiej święto upamiętniające narodziny Jezusa Chrystusa. Główna uroczystość tzw. „Wieczór wigilijny” przypada na dzień 24-ty grudnia, natomiast czas świąt rozpoczyna już wcześniej 3 tygodniowy adwent. Teoretycznie święto związane jest z religią i duchowością, przygotowaniem do narodzin Pana Boga i autentycznym celebrowaniem tego wydarzenia. W praktyce coraz częściej kojarzy się z dniami wolnymi od pracy, mnóstwem porządków i zakupów przedświątecznych oraz z prezentami i życzeniami wysyłanymi na ostatnią chwilę. Zamiast radości i spokoju pojawia się smutek, poczucie samotności, nerwowa atmosfera.

 

Na co dzień i w gabinecie spotykam różnych ludzi, osoby takie jak my, które każdego dnia borykają się z wieloma problemami. Dla niektórych z nich święta to czas bardzo trudny i wiążący się z nieprzyjemnymi emocjami, równie często z jeszcze trudniejszymi wspomnieniami. Nie zawsze chcą mówić o tym głośno, bo przecież „na zewnątrz” wszyscy „powinniśmy” cieszyć się Bożym Narodzeniem. Radość propagowana jest również w mediach, kartkach pocztowych, smsach świątecznych, różnobarwnych bombkach i światełkach przyozdabiających nasze mieszkania. Z autentycznym przeżywaniem bywa jednak różnie.

 

Zamiast radości z Narodzenia Pańskiego pojawia się niejednokrotnie smutek np. matki, której dziecko nie odwiedzi podczas świąt. Zamiast spokoju i wytchnienia – napięta atmosfera spowodowana nadmiarem obowiązków, brakiem czasu i nierzadko pieniędzy. Zamiast wypoczynku od pracy – nadrabianie zaległości i/lub napięcie ze względu na „martwy sezon” i mniejszy dochód w tym okresie. Zamiast „wyszukanych podarunków” – prezenty kupowane na ostatnią chwilę lub co równie często – prezenty kupowane samemu sobie. Zamiast rodzinnej atmosfery i poczucia bliskości –  często samotność i alienacja. Zamiast kolędowania przy wigilijnym stole – oglądanie telewizji, by ominąć kontrowersyjne tematy. Zamiast wyczekiwania na święta – nadzieja, że szybko się skończą itp. itd.

 

Nie oznacza to oczywiście, że święta straciły swój charakter czy magię. Oznacza to jedynie, że żyjemy w nieustannym pośpiechu, nie mamy czasu dla siebie, dla pielęgnowania relacji z bliskimi. Nie dajemy sobie czasu na przeżywanie i doświadczanie różnych emocji, które przecież muszą się jakoś ujawnić...

 

Jak zatem przeżyć święta? Warto zastanowić się co tak naprawdę jest dla nas ważne. Może 12 dań i wypasiona choinka nie są tak istotne jak chwila spędzona z najbliższymi.  Może wysyłanie zdawkowych smsów przy wigilijnym stole nie sprawi nam takiej przyjemności jak chwila refleksji i choćby przeczytanie książki, na którą do tej pory nie mieliśmy czasu. Może idealne porządki i przepełniona lodówka nie są tak znaczące jak odwiedziny brata, którego nie widzieliśmy x lat. Może kolejny smartphone dla dziecka nie sprawi mu tyle radości, jak czas spędzony na wspólnej grze. Może zamiast złości na innych, czas wybaczyć samemu sobie. Możliwości są różne, wybór należy do Ciebie. Gdybym ja mogła prosić złotą rybkę o jedno życzenie dla Ciebie, brzmiałoby ono tak:

 

„Zrób w te Święta dla siebie coś, o czym zawsze marzyłeś lub przed czym zawsze uciekałeś znajdując kolejne wymówki”…

 

 

Autor:

 

Renata Myczka - Coach, Trener rekomendowany przez Polskie Towarzystwo Psychologiczne, Socjoterapeuta, Psychopedagog